Nowa moc
Alicia szła do szkoły, a raczej na przystanek. Zobaczyła, że autobus już odjeżdża. Nagle wyciągnęła ręce do góry i autobus się zatrzymał. Nie w ten sposób, że zatrzymał go kierowca. Ona go zatrzymała. Zatrzymała wszystko wokół niej. Ludzie przestali chodzić, wszystko zamarło, nawet ptaki nie latały. Skoro chyba zatrzymała czas, to postanowiła to wykorzystać, podbiegła do autobusu i wsiadła do niego, wtedy wszystko ożyło. Widocznie potrafiła jeszcze zatrzymać czas. To było cudowne. W autobusie siedział chłopak z jej klasy. Strasznie ją denerwował. Cały czas dokuczał. Kiedyś chciał z nią chodzić, lecz ona odmówiła i od tamtego czasu postanowił ją prześladować i męczyć. Tym razem też nie omieszkał poprzestać na zwykłym „cześć”. Jak zwykle zaczął coś do niej mówić. Coś o tym, że wszyscy ją zostawiają, że matka ją zostawiła i ojciec zrobi to samo. Zdenerwowała się i to bardzo. Lekko kiwnęła palcem i wyrwała mu z rąk długopis. Zdziwił się, ale nawet nie pomyślał, że to ona. Autobus się zatrzymał, a do niego wszedł kanar. Natrętny chłopak z jej klasy wyciągnął bilet. Ona przeniosła go umysłem za siedzenie. Kiedy kanar podszedł do niego on szukał dalej biletu. Kanar dał mu karę i kazał wysiadać. Alicia tylko się uśmiechnęła do niego z kpiną. Alicia przez kilka miesięcy rozwijała intensywnie swoje moce. Chciała by jak najwięcej ich w sobie miała. Marzyła o wielu mocach. Dlatego tak dzielnie o nie walczyła. Chciała żeby wszyscy się o tym dowiedzieli, by wszyscy ją lubili i kochali i by czuli przed nią lęk. Co kilka tygodni dostawała nowe moce. Po zatrzymywaniu czasu, kolejną jej mocą było przenoszenie się z miejsca w miejsce, czyli teleportacja. Zawsze wszędzie zdążyła. Z czasem nauczyła się również projekcji astralnej. Nie przenosiła się całym ciałem, tylko żyła w dwóch miejscach. Mogła normalnie rozmawiać, a jej drugie ciało robiło coś innego. Kiedyś zapomniała zeszytu. Użyła wtedy pierwszy raz projekcji astralnej. Kiedy wróciła do swojego najważniejszego ciała, w rękach miała już zeszyt. Kolejną mocą, było wzniecanie ognia. Mogła wzniecić ogień, a potem szybko go gasić. Potrafiła również spowalniać czas, ale nie zatrzymywać. Przyśpieszała molekuły, czyli rozwalała rzeczy. Kolejną mocą były kule ognia, mało przydatna moc.